Siatkarze KU AZS musieli zdobyć awans do finału AMP i podczas turnieju w Legnicy wykonali to zadanie z nawiązką. Wałbrzyscy siatkarze chcą dobrym wynikiem w finałach AMP zatrzeć niezbyt korzystne wrażenie po rozgrywkach ligowych, w których wciąż walczą o utrzymanie się w II lidze. Do Legnicy jechali w gronie faworytów, obok zespołów AZS Gliwice, AZS Racibórz, AZS Opole. I wałbrzyszanie sprostali tej presji. Najpierw w grupie eliminacyjnej pokonali pewnie AZS Politechnikę Wrocławską 2:0 i AZS UE Katowice 2:0. Następnie w grupie półfinałowej zagrali z AZS Politechniką Częstochowską i wygrali 2:0. W prestiżowym meczu między dwoma ligowcami okazali się lepsi także od AZS PWSZ Racibórz, wygrywając 2:0. I byli już w ścisłym finale turnieju w Legnicy. Mając awans do finału krajowego AMP nieco spoczęli na laurach i przegrali z AZS Politechnika Śląska Gliwice 0:2, zajmując drugie miejsce.
Najważniejsze, że jednak są w finale AMP, który w dniach 4-6.05 zostanie rozegrany w Katowicach. Przed rokiem nasi siatkarze zajęli 11. miejsce w Polsce. Teraz, wzmocnieni jeszcze Jarosławem Pizuński, który w I lidze gra w finale o awans do Plus Ligi (najwyższej ligi w Polsce) maja ambicje znaleźć się w najlepszej „8” kraju. Nie będzie to łatwe, bo siatkówka jest ta dyscypliną, w której najwięcej ligowych drużyn wywodzi się właśnie z klubów akademickich, by wspomnieć AZS Częstochowę, AZS Olsztyn, AZS Politechnika warszawska (to jest polska ekstraklasa) oraz ligowe AZSy z Gliwic, Poznania, Zielonej Góry, Gorzowa, Nysy, Opola, Wałbrzycha, Raciborza, Bialej Podlaskiej, Warszawy, Lublina, Rzeszowa. Warto dodać, że nasz AZS PWSZ AS jest jedyną drużyną z Dolnego Śląska, która znalazła się w finale krajowym AMP w siatkówce. (BS)
Źródło: 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej