Cztery mecze - cztery porażki. Fatalnie rozpoczął się sezon dla piłkarzy Górnika Wałbrzych. Co można zrobić, aby to zmienić? Na pewno pomóc zawodnikom głośnym dopingiem. Bo prawdziwy kibic to ten, który jest z drużyną nie tylko wtedy, gdy wygrywa, ale i ponosi porażki. Przypomnijcie sobie słowa piosenki śpiewanej na trybunach. „Czy grasz dobrze czy źle, ja i tak kocham cię, w moim sercu KS i na dobre i na złe”.
Choć tłumów na niedawnym spotkaniu Górnika PWSZ Wałbrzych z Bytovią Bytów nie było, a i piłkarze grali przy niemal milczących trybunach, to na forach internetowych aż wrze. Najbardziej krzyczą ci, którzy pewnie nie znają nawet składu Górnika, a o porażkach zespołu dowiadują się z internetu, z którego zaraz potem korzystają, aby zmieszać trenera i zawodników z błotem. Wystarczyło zresztą prześledzić wypowiedzi tak zwanych fanów po spotkaniu z Miedzią. Najczęściej dostawało się Robertowi Bubnowiczowi, którego obrano osobą odpowiedzialną za ostatnie wyniki biało-niebieskich, w tym wyjazdową porażkę w Legnicy oraz Marcinowi Morawskiemu, któremu chyba niektórzy po prostu zazdroszczą nietuzinkowej urody i bezpośredniości w swoich wypowiedziach. Niestety, tak już jest, iż łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Jeszcze do niedawna fani byli gotowi wskoczyć za swymi ulubieńcami w ogień, śpiewali: „Czy jest dobrze czy źle, ja i tak kocham cię”, aby wraz ze słabszymi wynikami odsądzać swych pupili od czci i wiary. Swoje zdanie na temat takich kibiców ma również sam trener Górnika PWSZ.
- Wiem, że ludzie mają możliwość i korzystają z tego, aby w internecie zrobić z kogoś ścierę, ale nawet nie będę wchodził na portale, bo muszę się skupić nad tym co zrobić, aby było lepiej, a nie rozpamiętywać co jakiś malkontent o mnie i zespole pisze- przyznał popularny „Buba”. Sam nie ukrywa, iż klub oraz zespół darzy wielką miłością, bo właśnie dzięki Górnikowi rozpoczął długoletnią przygodę z piłką.
- To praca z drużyną, którą kocham. Oddałem jej swoją młodość, bo dzięki temu klubowi mogłem zaznać trochę ligowej piłki na najwyższym poziomie. Oddałem ostatnie cztery lata, bo zrobiliśmy dwa awanse z rzędu- z pewnym wzruszeniem tłumaczył Bubnowicz. Na szczęście, mimo iż w internecie większość komentujących domaga się głowy trenera, sam szkoleniowiec może czuć się bezpieczny i kontynuować swą pracę z Górnikami.
- O wszystkim decydują prezesi i władze klubu. Gdybym od nich usłyszał takie słowa, to wręcz bym pomógł mojemu następcy. Dzisiaj jednak wiem, że na pewno wystąpię jako trener w następnym spotkaniu i to spotkanie wygram- dodał trener naszych II-ligowców. Nawoływania więc do zmiany opiekuna Górników nic nie dadzą, zresztą powiedzmy sobie szczerze, kto przyjdzie do Wałbrzycha. Tym większy zatem powinniśmy mieć szacunek do piłkarzy, którzy grają, bo kochają ten klub i to miasto. Czy my możemy powiedzieć o sobie to samo?
Bartłomiej Nowak - 30minut
| MKS1930 2011.08.27 15:06:03 IP: 84.205.16.26 | Transmisja video z meczu Chojniczanka – Górnik Wałbrzych pod adresem http://www.chojniczanka.tv/ Cena za kod dostępu do transmisji: 4 zł karta i mikropłatności; 6,15 zł SMS |
Marek Figurski może mieć prawdziwe powody do zadowolenia. W przeciągu zaledwie kilku dni jego młodzi podopieczni z Baszty Wałbrzych wygrali dwa silnie obsadzone turnieje piłkarskie. Szczególnie imponuje zwycięstwo w Jeleniej Górze, gdzie nasz zespół nie miał sobie równych w stawce dziewięciu drużyn.
Bartłomiej Baczewski (z czasem 19:45) i Aleksandra Podgórska (9:03) zwycięzcami XIII Bieg o memoriał St. Kaczmarka. To była pierwsza impreza z cyklu Grand Prix IDOL 2012. Trudne warunki panujące tego dnia zmusiły organizatorów do skrócenia dystansów biegowych. Mimo tego bardzo śliska nawierzchnia dała się we znaki dość licznej grupie biegaczy. Na szczęście nic poważnego się nie stało. Nawet tak trudne warunki nie są w stanie odstraszyć sportowców-amatorów od uczestnictwa w zawodach.
czytaj więcej
Mateusz Janik, zawodnik UKN Melafir będzie reprezentował nasz kraj podczas I Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży w Austrii. Występ młodego mieszkańca gminy jest następstwem powołania go w skład polskiej reprezentacji. Mateusz Janik, mimo swojego młodego wieku, ma za sobą wiele sukcesów – m.in. dwukrotnie wygrał Mistrzostwa Polski w Biathlonie Letnim w ubiegłym roku. Gratulujemy zawodnikowi czarnoborskiego Klubu dotychczasowych osiągnięć i życzymy powiedzenia podczas zbliżających się igrzysk.
Choć za oknami pogoda bardziej 0 0 2 5 / 1 2 jesienna niż zimowa, w górach leży sporo śniegu. Większość stoków narciarskich jest czynna i czeka na amatorów białego szaleństwa. Niezależnie czy wybieramy się na narty czy na górskie wycieczki, warto zadbać o odpowiednią odzież i sprzęt. Wszystko co niezbędne do zimowych szaleństw na stoku i górskich wycieczek można znaleźć w sklepie sportowym Martes Sport w Galerii Victoria w Wałbrzychu. Oferta sklepu skierowana jest do klientów wymagających, przywiązujących wagę do marki i jakości. Trafia w gusta zarówno wytrawnych sportowców, jak i tych, którzy dopiero szukają odpowiedniej dla siebie dyscypliny. Teraz doskonałe produkty z oferty sklepu można nabyć w wyjątkowych cenach. Czapki, rękawiczki, bieliznę termoakywną, kurtki i spodnie narciarskie są przecenione nawet do 70%. Bardzo dużymi przecenami objęty jest także sprzęt narciarski i snowboardowy. W chłodne dni powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę, która zapewni nam komfort i odprowadzi nadmiar wilgoci do kolejnych warstw odzieży. Warto pomyśleć też o ciepłym polarze i kurtce z wodoodporną i oddychającą membraną. W ofercie Martes Sport można znaleźć całą gamę modeli zróżnicowanych pod względem cenowym w zależności od marki, kroju i parametrów. Nasze stopy przed chłodem i przemoczeniem ochroni odpowiednio dobrane obuwie. W zależności od potrzeb możemy zaopatrzyć się w buty z ociepleniem lub bez, impregnowane lub z wodoodporną i oddychającą membraną. Wybór jest naprawdę bardzo duży. Martes Sport to nie tylko obuwie i odzież. To także bardzo duży wybór sprzętu narciarskiego i snowboardowego zarówno dla osób jeżdżących rekreacyjnie jak i zaawansowanych narciarzy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a w dokonaniu najlepszego wyboru z pewnością pomoże wykwalifikowana załoga.
Za nami zaledwie kilka treningów w Nowym Roku Górnika PWSZ Wałbrzych i pierwszy, choć kto wie czy nie najważniejszy, sparing biało-niebieskich. W środę nasi przegrali z Górnikiem Zabrze 1:3, mimo iż walczyli jak równy z równym, a momentami nawet sprawiali sporo kłopotów rywalowi z T-mobile Ekstraklasy. Już na samym początku okresu przygotowawczego przyszło nam się zmierzyć z najwyżej notowanym spośród wszystkich tegorocznych sparing partnerów rywalem. Górnik Zabrze to bowiem przedstawiciel T-mobile Ekstraklasy, który po rundzie jesiennej zajmuje 11. miejsce. W środowym spotkaniu interesowała nas oczywiście dyspozycja wałbrzyszan, ale przede wszystkim Marcina Orłowskiego, który został zaproszony na testy do naszego zespołu. Wcześniej Orłowski występował w napadzie Miedzi Legnica, jednak z końcem poprzedniej rundy klub rozwiązał z nim umowę. Po zakończeniu spotkania trener Robert Bubnowicz nie mógł się nachwalić byłego napastnika legniczan. -Takiego właśnie zawodnika nam potrzeba. Orłowski dobrze utrzymuje się na nogach, gra głową, a także tyłem do bramki. W pierwszej kwarcie dwukrotnie bliski był wpisania się na listę strzelców, a w drugiej mógł głową pokonać bramkarza zabrzan- poinformował Bubnowicz.