Do inauguracji IV ligi pozostało zaledwie kilkanaście dni, a MKS Szczawno-Zdrój nadal bez formy. W środowym sparingu beniaminek rozgrywek przegrał 0:1 ze Skalnikiem Czarny Bór, a więc innym beniaminkiem, dla odmiany klasy okręgowej.
To nie był zbyt udany pojedynek kontrolny w wykonaniu gospodarzy. Porażka nie może jednak dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę skład, w jakim wystąpiła ekipa z uzdrowiska. Z różnych bowiem przyczyn trener Walczak nie mógł skorzystać z usług co najmniej ośmiu podstawowych zawodników, w tym: Wojciecha Pydy, Mariusza Kuli, Kamila Drąga, Tomasza Czechury, Tomasza Szyszki, Błażeja Gromniaka, Mariusza Antasa czy Michała Nadziei. Bez wspomnianych piłkarzy gra MKS-u nie wyglądała tak, jak powinna była wyglądać. Mimo to niewiele brakowało, a spotkanie zakończyłoby się remisem, gdyż zwycięski gol dla beniaminka „okręgówki” padł tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Ładną kontrę przyjezdnych skutecznie wykończył zawodnik testowany, dzięki czemu Skalnik wygrał 1:0.
Wcześniej gra toczyła się pod lekkie dyktando szczawieńskiej drużyny, jednak miejscowi nie grzeszyli sku- Skalnik górą tecznością. Do przerwy za sprawą Daniela Kłosowskiego oraz Kacpra Niemczyka ekipa Walczaka powinna była prowadzić 2:0, jednak celność nie była tego dnia najmocniejszą stroną gospodarzy, co po zmianie stron mógłby potwierdzić Niemczyk, który z zaledwie 3 metrów trafił w bramkarza Czarnego Boru, Marcina Jaskółowskiego. Inna sprawa, iż jego vis-a-vis, Giulio Carbonetti wykazał się naprawdę sporym kunsztem broniąc w sytuacji sam na sam z przeciwnikiem. Niestety, zmiennik Damiana Michno nie miał już tyle szczęścia w 86 minucie, gdy rywale zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
W kolejnym spotkaniu kontrolnym, do którego dojdzie jutro o godzinie 11, MKS Szczawno-Zdrój zagra na wyjeździe z Polonią Spartą Świdnica.
Bartłomiej Nowak
Źródło: 30minut.pl
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej