Siatkarze Juventuru Wałbrzych przygotowują się do walki o I ligę. To będzie jeden z ostatnich testów przed zbliżającą się inauguracją II ligi siatkarzy. Jutro w hali OSiR przy ulicy Wysockiego odbędzie się turniej z udziałem Juventuru Koksowni Wałbrzych, AZS-u Opole, Cuprum Lubin oraz Rafako Racibórz. A potem czeka nas jeszcze Puchar Polski i długo oczekiwane rozgrywki II ligi. Powoli dobiega końca okres przygotowawczy wałbrzyskich siatkarzy przed zaplanowanym na 27 września początkiem nowego sezonu. Tradycyjnie już podopieczni Janusza Ignaczaka trenowali na własnych obiektach, a także spędzili 12 dni w Borowicach nad Karpaczem, gdzie pracowali nad siłą oraz kondycją. Po powrocie nasi rozegrali dwa sparingi. W pierwszym przegrali z Cuprum Lubin 1:3, ale rewanż wyszedł już zdecydowanie lepiej, bowiem wygraliśmy 3:1.
Kolejnym sprawdzianem dla nowych graczy, a tych nie brakuje, będzie jutrzejszy turniej, który, jak informowaliśmy powyżej, odbędzie się z udziałem czterech zespołów. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 10.30. Trener Ignaczak praktycznie skompletował już skład na nadchodzące rozgrywki, choć trzeba szczerze powiedzieć, iż szkoleniowcowi wałbrzyszan problemów nie brakuje. Podczas obozu w Borowicach nogę skręcił rozgrywający Maciej Leński i dopiero przed kilkoma dniami zdjął gips. W tej sytuacji, w trybie awaryjnym sięgnięto po Bartłomieja Kisielewicza z Ikara Legnica. Aż do 28 września nasi będą czekać na przedstawiciela Australii - Johna Dekkera, którego zatrzymały występy w kadrze swego kraju. O nowym zawodniku Juventuru wiadomo, iż ma 20 lat,
Źródło: Bartłomiej Nowak / 30minut
EMOCJE I CHARAKTER!
czytaj więcejWszystkiego najlepszego z okazji urodzin Kula!
czytaj więcejJuż jutro wracamy do gry w ORLEN Basket Liga. Przed nami kolejne starcie z KING Wilki Morskie Szczecin SA .
czytaj więcejPrzypominamy o akcji na rzecz naszego schroniska! Podczas jutrzejszego meczu spotykamy się, aby wspólnie zrobić coś naprawdę dobrego. Organizujemy zbiórkę dla podopiecznych wałbrzyskiego schroniska – psiaków i kotów, które każdego dnia czekają na pomoc i odrobinę ciepła.
czytaj więcejNie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie.
Od pierwszych minut mieliśmy problem z narzuceniem swojego stylu gry. Goście szybko złapali rytm w ataku i skutecznie budowali przewagę, podczas gdy my nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi po obu stronach parkietu. Mimo walki i prób odrabiania strat, dystans punktowy stopniowo rósł.
czytaj więcej