Po czterech kolejkach "okręgówki" trudno nie mieć mieszanych uczuć, jeśli spojrzymy na dotychczasowe wyniki Górnika Boguszów-Gorce oraz Białego Orła Mieroszów. W klasie A jest tylko nieco lepiej i to głównie za sprawą Gwarka Wałbrzych, który zajmuje 4. miejsce. Po ubiegłorocznym awansie do IV ligi, w klasie okręgowej pozostały tylko dwa zespoły reprezentujące Region Wałbrzyski. Mowa o beniaminku rozgrywek - Górniku Boguszów - Gorce oraz wydawałoby się bardziej doświadczonym Białym Orle Mieroszów. Niestety większe doświadczenie ekipy z nadgranicznego Mieroszowa jak dotąd nie idzie w parze z wynikami. Podopieczni trenerów Zbigniewa Góreckiego oraz Arkadiusza Nowomiejskiego zdobyli zaledwie 3 punkty, a o skali problemu może świadczyć fakt, iż Orzeł dwukrotnie nie wykorzystał atutu gry przed własną publicznością. W kontekście występów wspomnianej drużyny, dotychczasowa postawa ekipy z Boguszowa - Gorc wygląda nieco lepiej, chociażby dlatego, iż piłkarze trenera Zdzisława Kamińskiego dopiero poznają tajniki gry w "okręgówce". Jak dotąd boguszowianie zdobyli o 1 "oczko" więcej od swego rywala z Mieroszowa, na ich plus trzeba zapisać wysoką wygraną, bo 6:1 z Bielawianką Bielawa.
Gdyby nie postawa Gwarka, to o drużynach reprezentujących Wałbrzych w klasie A, również trudno byłoby wypowiadać się w superlatywach. Honoru naszego miasta na szczęście skutecznie broni wspomniana ekipa z ulicy Jagiellońskiej. Podopieczni trenera Józefa Borconia zajmują bowiem 4. miejsce w tabeli, a od prowadzących Zjednoczonych Żarów dzieli ich niespodziewana porażka przed własną publicznością z Włókniarzem Głuszyca. Po początkowej zapaści coraz lepiej spisują się również reprezentanci Juventuru Podzamcze. Co prawda porażki ze Skalnikiem Czarny Bór, a przede wszystkim przegrana u siebie z Zielonymi Mrowiny, chluby wałbrzyszanom nie przynoszą, ale to już przeszłość. W kolejnych bowiem spotkaniach, prowadzeni przez nowego trenera – Mariana Bacha, piłkarze z Podzamcza odnieśli przekonywujące zwycięstwa z Podgórzem Wałbrzych oraz Zielonymi Mokrzeszów. O tym, jak ciężkie jest życie beniaminka, najlepiej świadczy przykład Podgórza. Co prawda zespół Jacka Sobczaka rozpoczął sezon od remisu z Sudetami Dziećmorowice, ale w kolejnych meczach poniósł trzy porażki i w efekcie plasuje się na przedostatniej pozycji w tabeli. O ile jednak postawę Podgórza można zrozumieć, o tyle forma Czarnych Wamag może być odbierana jedynie jako duże rozczarowanie. Dwa punkty w czterech meczach wystarczą za cały komentarz. Optymista powiedziałby, iż nasi powinni byli wygrać u siebie, a nie tylko zremisować, z Karoliną Jaworzyną Śląska oraz Skalnikiem Czarny Bór, ale realista, a może i pesymista zaraz doda, iż w piłce nożnej punkty przyznawane są zdobyte gole, a nie styl. A ze strzelaniem bramek, wykorzystywaniem idealnych wręcz sytuacji w polu karnym rywala wałbrzyszanie mają największe kłopoty.
Źródło: Bartłomiej Nowak / 30minut
EMOCJE I CHARAKTER!
czytaj więcejWszystkiego najlepszego z okazji urodzin Kula!
czytaj więcejJuż jutro wracamy do gry w ORLEN Basket Liga. Przed nami kolejne starcie z KING Wilki Morskie Szczecin SA .
czytaj więcejPrzypominamy o akcji na rzecz naszego schroniska! Podczas jutrzejszego meczu spotykamy się, aby wspólnie zrobić coś naprawdę dobrego. Organizujemy zbiórkę dla podopiecznych wałbrzyskiego schroniska – psiaków i kotów, które każdego dnia czekają na pomoc i odrobinę ciepła.
czytaj więcejNie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie.
Od pierwszych minut mieliśmy problem z narzuceniem swojego stylu gry. Goście szybko złapali rytm w ataku i skutecznie budowali przewagę, podczas gdy my nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi po obu stronach parkietu. Mimo walki i prób odrabiania strat, dystans punktowy stopniowo rósł.
czytaj więcej