7 kolejka klasy A: Gwarek Wałbrzych przegrywa na własnym boisku z rezerwami Victorii Świebodzice. Choć rzeczywiście drużyna gości była tego dnia lepsza, mecz mógł wyglądać zupełnie inaczej gdyby nie sędzia główny spotkania, Pani Stanik. Aż ciśnie się na usta pompatyczny tytuł tej relacji: Gwarek pogromiony przez Stanik... Pani sędzia (sędzina?) była niestety antybohaterem spotkania, swoimi decyzjami krzywdząc wałbrzyszan. Tak jakby za krytykę za swą nieudolność próbowała się zemścić. Nie ma co przywoływać wszystkich błędnych decyzji.. Kto był to wie, kogo nie było niech NIE żałuje... Przedstawienie Pani Stanik można podsumować jednym słowem: żenada...
Od początku spotkania przeważał Gwarek i wszystko wyglądało na to, że poradzi sobie z drugą drużyną Victorii. Już w 2 minucie akcję prawym skrzydłem przeprowadził Waszak i dośrodkował idealnie na 13 metr. Niestety minimalnie do piłki nie doszedł Marcin Michnicki, a byłby w idealnej sytuacji: sam przed bramkarzem. W 17 minucie z 20 metrów strzela Tomasz Knol, jednak piłkę broni golkiper gości. Minutę później znów obroniony strzał, tym razem Marcina Michnickiego. W 30 minucie znów Michnicki zagroził bramce Victorii: jednak jego strzał z 18m przechodzi niewiele obok słupka. Minutę później Gwarek traci bramkę. Do dośrodkowania z rzutu wolnego dochodzi niepilnowany Galasiński i pewnie pokonuje Forysia z 3 metra. To rozsierdziło zielono-czarnych, którzy rzucili się do odrabiania strat. Jednak wtedy też zaczęły się przedziwne decyzje Pani sędzi, które podniosły ciśnienie wszystkim na boisku. W 22 minucie powalony w polu karnym Marcin Michnicki. Był ewidentnie ciągnięty za koszulkę. Jednak pani sędzia stwierdziła, że to właśnie gracz Gwarka faulował! To był początek zemsty p. Stanik. Gdy np. gracze Gwarka byli pchani i podcinani - arbiter główny odwracała głowę. Jednak wystarczyło położenie ręki na graczu ze Świebodzic, bądź jego krzyk i już słyszeliśmy gwizdek. W środku boiska powalony został Janik, jednak na gwizdek nie ma co liczyć. W 40 minucie na 20 metrze czysto ślizgiem piłkę odebrał Chanek, jednak ku zdumieniu graczy i kibiców pani sędzia dyktuje rzut wolny. Podbiegł do niej kapitan zielono-czarnych, Jarosław Waszak. Za słowa "co ty robisz?" dostał żółtą kartę. Po chwili pani Stanik zapytała czy chciałby zostać na boisku i z uśmiechem na ustach wyjęła po raz drugi żółty kartonik i w konsekwencji czerwoną kartkę !!! Za co? Za komentowanie? Ale dlaczego karała dwa razy??? Nerwowa sytuacja zupełnie pomieszała w grze zielono-czarnych. W 44 minucie Gwarek traci drugę bramkę. Fatalny błąd Sysiaka. Lekkie podanie wałbrzyskiego stopera przejął gracz gości i podał na skrzydło do kolegi, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie dał mu szans.
Na drugą połowę zielonoczarni wyszlo mocno zdenerwowani, nie wierząc już chyba że można zmienić losy spotkania. Już w 47 minucie Gwarek traci kolejną, trzecią bramkę. Z ponad 20 metrów po ziemi uderzył Rochatka. Piłka skozłowała i wyleciała z rąk wałbrzyskiego bramkarza. Minutę później szansę na zmniejszenie przewagi gości miał Janik, jednak jego strzał z 12 metrów został obroniony. W 51 minucie znów Janik, tym razem pięknie uderza głową. Ale równie piękną paradą popisuje się bramkarz Victorii ratując swą drużynę przed stratą bramki. W 52 minucie na 5 metrze piłkę wyłuskał Łaski, ale nie trafił w bramkę! W 55 minucie z 12m mocno uderza po ziemi Chanek. Jednak prosto w bramkarza. Dwie minuty później Łaski z 16 metrów niewiele obok bramki. Uderzony w środkowej części boiska został Chanek. Po wymianie kilku słów próbował sam wymierzyć sprawiedliwość. Widział to sędzia boczny i przekazał głównemu arbitrowi. Oboje gracze zostali ukarani żółtą kartką. Dla Chanka była to druga "żółta" więc zobaczył też czerwony kartonik. Mimo, że Gwarek grał w 9-tkę nadal atakował próbując strzelić choć honorową bramkę. Jednak ataki zielono-czarnych nic nie dały, a Victoria spokojnie przeczekała do końca spotkania.
Szkoda, że znów antybohaterem spotkania okazał się sędzia. Tym bardziej dziwi postawa młodej pani sędzi, gdyż obok bardzo dobrze na liniach sędziowali jej starsi koledzy. Można mieć chyba tylko nadzieję, że tej Pani już więcej w Wałbrzychu nie zobaczymy...
Skład: Foryś (74' Łukaszewicz), Kłodawski, Sysiak, Chanek, Ł.Knol, Marcin Michnicki, Maciej Michnicki (45' Łaski), T. Knol, Bylicki (45' Świder), Waszak, Janik (74' Sikorski).
wyniki 7 kolejki:
CZARNI WAMAG Wałbrzych - PODGÓRZE Wałbrzych 0:0
ZIELONI Mokrzeszów - ZIELONI Mrowiny 0:4
UNIA Jaroszów - SKALNIK Czarny Bór 2:0
WŁÓKNIARZ Głuszyca - KAROLINA Jaworzyna Śląska 3:0
WIERZBIANKA Wierzbna - JUVENTUR PODZAMCZE Wałbrzych 3:4 (3:0)
LKS BYSTRZYCA GÓRNA - GRANIT Roztoka 3:4
ZJEDNOCZENI Żarów - SUDETY Dziećmorowice 4:1
GWAREK Wałbrzych - VICTORIA II Świebodzice 0:3 (0:2)
Źródło: gwarek.walbrzych.pl
Przed nami kolejne ligowe emocje i wielkie wyzwanie! Do Wałbrzycha przyjeżdża lider tabeli!
czytaj więcejW najbliższą sobotę lodowisko w Starej Kopalni stanie się miejscem oficjalnego rozpoczęcia ferii zimowych w Wałbrzychu. Organizatorzy zapraszają mieszkańców i gości na wydarzenie inaugurujące zimowy wypoczynek, które połączy sport, muzykę i dobrą zabawę na lodzie.
czytaj więcej24 stycznia czarnoborski stadion znów tętnił życiem! Już po raz 42. miłośnicy narciarstwa biegowego – ci mali i ci trochę więksi – stanęli na starcie Biegu Krasnali.
czytaj więcejW minioną sobotę (24.01.2026r.) w Lubinie odbyła się kolejna edycja zawodów Arashi Cup. W zawodach wzięło udział 190 zawodników z 23 klubów Polski. Karkonoski Klub Karate Shotokan reprezentowała waleczna trójka dziewcząt w składzie:
czytaj więcejW 2026 r. Wałbrzych obchodzi wyjątkowy jubileusz – 80-lecie wałbrzyskiego sportu. To doskonała okazja, aby przypomnieć, jak po II wojnie światowej rodziło się sportowe życie miasta i jak przez dekady stało się ono jednym z filarów lokalnej tożsamości.
czytaj więcej