Po niemrawym początku sezonu Olimpia radzi sobie coraz lepiej. W sobotę, mimo braku kontuzjowanego Michała Gacy, gospodarze pewnie pokonali Victorię Wałbrzych.
Dzięki wygranej za trzy Olimpia awansowała na piąte miejsce. Problemy były tylko w pierwszym secie. Brak Gacy spowodował niepewność Olimpii w przyjęciu. Choć na początku partii prowadzili już 4:1, przyjezdni odrobili stratę, a następnie odskoczyli na cztery punkty (14:10). Sulęcinianie doprowadzili do remisu po 19, ale ostatnie słowo należało do przyjezdnych.
Wystarczyła jednak krótka narada, by sulęcinianie uchwycili rytm gry. Pomogły też zmiany: Karola Idzikowskiego zastąpił na przyjęciu Łukasz Chajec, a na środku pojawił się Tomasz Rzeszotek. W drugiej i trzeciej odsłonie "wejście smoka” zaliczył natomiast Jerzy Boguta, po którego zagrywkach gospodarze odjeżdżali rywalom już na początku. Za każdym razem było 7:1 dla Olimpii i po takim ciosie wałbrzyszanie już się nie podnieśli.
W ostatnim secie gospodarze zafundowali gościom prawdziwą rzeź. Ci trzymali się tylko do stanu 3:3. Gdy jednak urazu nabawił się libero Victorii Sławomir Krypel, rywale stracili wiarę w odwrócenie losów spotkania i sulęcinianie miażdżyli ich na potęgę: 12:5 i 20:9. Przyjezdni zmniejszyli nieco dystans, gdy na boisku w miejsce doświadczonych zawodników Olimpii, pojawiła się młodzież. Ale powrót na boisko Bartuziego załatwił sprawę.
Olimpia Sulęcin - Victria PWSZ Wałbrzych 3:1
(23:25, 25:16, 25:20, 25:17)
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej