Siatkarska Victoria zwyciężyła pierwszy barażowy pojedynek o utrzymanie się w II lidze z Politechniką Lubelską. Podopieczni Janusza Ignaczaka wygrali 3:2, chociaż w dwóch pierwszych partiach ulegli swoim przeciwnikom.
Pierwsze minuty spotkania należały do gospodarzy, którzy minimalnie prowadzili do połowy pierwszego seta. Od stanu 12:11 coś się w Victorii zacięło. Nie było przyjęcia, a atakujący popełniali proste błędy. Tym samym to goście objęli prowadzenie, wygrywając 25:20.
Na pocżatku drugiej odsłony trzypunktową przewagę osiągnęła Politechnika. Po kilku następnych akcjach było już 4:10, a później 6:12, 12:18 i 14:20. Ostatecznie lublinianie ponownie wygrali 25:20.
Kolejne trzy partie należały już jednak do gospodarzy. Napierw wałbrzyszanie wygrali 25:17, a następnie ograli przeciwników 25:21, tym samym doprowadzając do tie-breaka.
W nim najpierw trzypunktową przewagę, przy stanie 4:1, osiągnęli goście. Na zmianę stron obie ekipy schodziły przy wyniku 8:7 dla Politechniki. Później było nawet 12:11 dla lublinian, ale ostatecznie po celnym ataku Krzysztofa Zdrzałki to gospodarze wygrali 15:12 i cały mecz 3:2. Rewanż 21 kwietnia w Lublinie.
Po meczu powiedzieli:
Tymoteusz Gajek - zawodnik Victorii Wałbrzych
"Trener zrobił po dwóch setach bardzo ważną zmianę. Przestawił Krzysztofa Zdrzałkę na przyjęcie, a wpuścił Michała Tomiałowicza, który pociągnął nam grę i to przyniosło, jak się okazało pozytywny efekt."
Norbert Kołodziejczyk - trener Politechniki Lubelskiej
"W pierwszych dwóch setach było przyjęcia oraz gra środkiem. Niestety od trzeciego seta coś zaczęło źle funkcjonować. Rozgrywający przestał grać przez środek i skutek jest taki, jak widać".
(MiŚ)
Victoria Wałbrzych - Politechnika Lubelska 3:2 (20:25, 20:25, 25:17, 25:21, 15:12)
regionalnatv.pl
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej