Trzecie z rzędu zwycięstwo odnieśli dzisiaj piłkarze Gwarka Wałbrzych. Zielono-czarni wygrali na własnym boisku z Victorią Tuszyn 1:0. Bramkę na wagę 3 punktów zdobył w 14 minucie Helmi Abid...
Już w 2 minucie powinno być 1:0 dla miejscowych. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Jarosław Waszak, ale lepszy okazał się golkiper gości. W 14 minucie do siatki Victorii trafił jednak Helmi Abid. Tunezyjczyk ograł golkipera z Tuszyna i bez problemów umieścił piłkę w siatce. W pierwszej części spotkania gola mógł strzelić jeszcze Łukasz Piątek, ale jego mocne uderzenie z 16 metrów bramkarz sparował na rzut rożny.
W drugiej połowie w 75 minucie po fenomenalnej "klepce" Michnickiego Macieja, Sysiaka oraz Świeżego, ten ostatni wymanewrował dwóch obrońców, ale ostatecznie przy uderzeniu został zablokowany. W 85 minucie z prawej strony boiska futbolówkę wrzucał Świeży, idealnie głowę przyłożył Helmi Abid, ale rewelacyjnie na linii bramkowej zachował się golkiper Victorii. Do końca spotkania wynik już się nie zmienił. Gwarek wygrał 1:0.
Gwarek Wałbrzych - Victoria Tuszyn 1:0 (1:0)
Gwarek: Pyłka - Sysiak (90 Janik), Jaworski, Sęk, Chanek - Kłodawski (66 Świeży), Waszak, Michnicki Marcin, Michnicki Maciej - Piątek (83 Hamerski), Abid
Bramka: Abid (14)
źródło: gwarekwalbrzych.futbolowo.pl
EMOCJE I CHARAKTER!
czytaj więcejWszystkiego najlepszego z okazji urodzin Kula!
czytaj więcejJuż jutro wracamy do gry w ORLEN Basket Liga. Przed nami kolejne starcie z KING Wilki Morskie Szczecin SA .
czytaj więcejPrzypominamy o akcji na rzecz naszego schroniska! Podczas jutrzejszego meczu spotykamy się, aby wspólnie zrobić coś naprawdę dobrego. Organizujemy zbiórkę dla podopiecznych wałbrzyskiego schroniska – psiaków i kotów, które każdego dnia czekają na pomoc i odrobinę ciepła.
czytaj więcejNie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie.
Od pierwszych minut mieliśmy problem z narzuceniem swojego stylu gry. Goście szybko złapali rytm w ataku i skutecznie budowali przewagę, podczas gdy my nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi po obu stronach parkietu. Mimo walki i prób odrabiania strat, dystans punktowy stopniowo rósł.
czytaj więcej