Dwa różne oblicza zobaczyliśmy w trzecim spotkaniu ligowym u trampkarzy Gwarka. W pojedynku z Górnikiem Nowe Miasto Wałbrzych zielono-czarni zagrali tragicznie pierwszą połowę, którą przegrali 0:3. W drugiej części Badeński i spółka wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i w ciągu 3 minut zdobyli 3 bramki, ale ostatecznie przegrali 3:5.
Gwarkowie wyglądali, jakby przestraszyli się przeciwników. Nie stworzyli sobie, ani jednej dogodnej sytuacji na strzelenie bramki, a w obronie popełniali fatalne błędy, które niestety w trzech przypadkach zakończyły się straconymi bramkami. Młodzi gracze z Nowego Miasta pokazali natomiast, jak się "klepie" piłkę. Już w 10 minucie ręką w polu karnym zagrała Patrycja Rubin i goście zdobyli pierwszego gola, wykorzystując "jedenastkę". Po kilku minutach było już 0:2, a 23 minucie 0:3. W obu przypadkach nasi zawodnicy nie potrafili pokryć atakujących Górnika Nowe Miasto. Najgorsze było jednak jeszcze przed nami. W 36 minucie podopieczni Marcina Świeżego przegrywali już 0:4. Tym razem sędzia dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym u Łukasza Stępnia, a Grabiński nie obronił drugiej "jedenastki".
Dopiero wtedy wprowadzony tuż przed przerwą Patryk Pruchnik pociągnął zespół do przodu. Gwarkowie w końcu po 40 minutach bezbarwnej gry zaczęli przedostawać się pod bramkę przeciwników. Najpierw w 54 minucie po dokładnym dograniu od Pruchnika, bardzo ładnym strzałem pod poprzeczkę z 13 metrów popisał się sprowadzony z Grodna Zagórze Śląskie Konrad Chybowski. Nie minęło 120 sekund, tuż po wprowadzeniu na murawę trzeciego napastnika, do siatki gości trafił Adrian Juszczal. Asystę tym razem zaliczyła Adrianna Skrobiś. Górnik Nowe Miasto dostał chwilowej zadyszki, a zielono-czarni to wykorzystali i po 60 sekundach zdobyli kolejnego gola. Mateusz Badeński obsłużył Patryka Pruchnika, a ten drugi nie miał problemu z pokonaniem golkipera gości.
W tym momencie podopieczni Sebastiana Raciniewskiego otrząsnęli się z letargu. Gospodarze wciąż jednak wierzyli w zdobycie wyrównującej bramki. Niestety w 62 minucie gola, wydaje się, że ze spalonego, zdobyli goście i było 3:5. Gwarkowie się nie poddawali. Chwilę później Adrianna Skrobiś z 16 metrów trafiła w poprzeczkę. W 65 minucie przy sytuacji "sam na sam", którą miał Patryk Pruchnik, bramkarz Górnika zagrał ręką poza polem karnym, za co powinien otrzymać czerwoną kartkę, ale sędzia tego nie dostrzegł. W 69 minucie ostatnią szansę na strzelenie gola miał Mateusz Badeński. Jego uderzenie z 20 metrów z rzutu wolnego zatrzymało się jednak na słupku. To Górnik Nowe Miasto wygrał mecz, ale gospodarzom należą się brawa za walkę do ostatnich minut spotkania. Żal pierwszej połowy...
Gwarek Wałbrzych - Górnik Nowe Miasto Wałbrzych 3:5 (0:3)
Gwarek: Grabiński - Ruciński Dawid (47 Ziółkowski), Rubin P, Wyległa, Stępień - Chybowski (55 Rubin A), Juszczal, Badeński, Najbuk (34 Pruchnik), Galant - Skrobiś
Bramki: Chybowski (54), Juszczal (56), Pruchnik (57)
źródło: gwarekwalbrzych.futbolowo.pl
EMOCJE I CHARAKTER!
czytaj więcejWszystkiego najlepszego z okazji urodzin Kula!
czytaj więcejJuż jutro wracamy do gry w ORLEN Basket Liga. Przed nami kolejne starcie z KING Wilki Morskie Szczecin SA .
czytaj więcejPrzypominamy o akcji na rzecz naszego schroniska! Podczas jutrzejszego meczu spotykamy się, aby wspólnie zrobić coś naprawdę dobrego. Organizujemy zbiórkę dla podopiecznych wałbrzyskiego schroniska – psiaków i kotów, które każdego dnia czekają na pomoc i odrobinę ciepła.
czytaj więcejNie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie.
Od pierwszych minut mieliśmy problem z narzuceniem swojego stylu gry. Goście szybko złapali rytm w ataku i skutecznie budowali przewagę, podczas gdy my nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedzi po obu stronach parkietu. Mimo walki i prób odrabiania strat, dystans punktowy stopniowo rósł.
czytaj więcej