Nie udało się zdobyć punktu seniorom Gwarka Wałbrzych w pojedynku z Sudetami Dziećmorowice. Wałbrzyszanie przegrali rozegrane na własnym stadionie spotkanie 2:3. O porażce zielono-czarnych zadecydowało kilka czynników, m.in. fatalne błędy w defensywie oraz kontrowersyjny rzut karny dla Sudetów, podyktowany przez sędziego przy stanie 2:2.
W najważniejszym meczu rundy jesiennej Grzegorz Janik, szkoleniowiec Gwarka, miał do dyspozycji (z własną osobą) tylko 13 zawodników i tylko jednego z trzech bramkarzy, tego, który w meczu ligowym nie wystąpił od ponad roku. Pomimo to wałbrzyszanie pokazali się z dobrej strony i gdyby nie proste błędy w obronie na pewno tego meczu, by nie przegrali.
Na początku pierwszej połowy bliski szczęścia był Helmi Abid, ale jego uderzenie głową nie znalazło miejsca w siatce Jaśkiewicza. Na gola czekaliśmy do 25 minuty. Wtedy to z 25 metrów uderzył Damian Sysiak, futbolówka odbiła się jeszcze delikatnie od jednego z obrońców Sudetów i wpadła w długi róg bramki gości. Radość zielono-czarnych nie trwała długo. 3 minut później gola z 3 metrów głową zdobył jeden z najniższych zawodników na boisku - Marcin Szczepkowski. Przy tej właśnie sytuacji pewności na "piątce" zabrakło Radosławowi Łukaszewiczowi i był remis. Do końca tej części meczu dziećmorowiczanie stworzyli sobie jeszcze jedną groźną sytuację, a dla gwarka idealnych akcji nie wykorzystali Waszak, Michnicki Marcin oraz Abid.
Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla ekipy z Jagiellońskiej. Goście wykonywali rzut rożny, piłkę próbował wybijać Chanek, ale niestety trafił w nią tak niefortunnie, że ta wtoczyła się między słupki i to Sudety prowadziły 2:1. Chwilę później było już jednak 2:2, a idealne podanie głową od Świdra wykorzystał na 11 metrze Helmi Abid, posyłając futbolówkę w długi róg bramki bronionej przez popularnego "Kaśkę". Minutę później mogło być 3:2 dla Gwarka, ale uderzenie głową Abida z linii bramkowej wybili obrońcy z Dziećmorowic.
Nadeszła nieszczęsna 61 minuta. Sędzia dopatrzył się wątpliwego przewinienia w polu karnym Gwarka, a "jedenastkę" pewnie wykorzystał jeden z graczy Sudetów. W 68 minucie gospodarzy przed stratą czwartej bramki uratował słupek. Do końca meczu wynik już się nie zmienił, chociaż obie drużyny miały po kilka szans na zdobycie bramek. Dodać należy, że w 83 minucie czerwony kartonik za ubliżanie sędziemu zobaczył Marcin Szczepkowski.
Gwarek Wałbrzych - Sudety Dziećmorowice 2:3 (1:1)
Gwarek: Łukaszewicz - Sysiak, Żydek, Sęk (75 Kłodawski), Chanek - Świder, Botwina (89 Janik), Waszak, Michnicki Maciej, Michnicki Marcin, Abid
Bramki: Sysiak (25), Abid (50)
Żółte: Żydek, Botwina, Abid
źródlo: gwarekwalbrzych.futbolowo.pl
Przed Ratuszem w Świebodzicach odbył się briefing prasowy zwołany przez Paweł Ozga - Burmistrz Miasta Świebodzice, zapowiadający nadchodzący XIV Międzynarodowy Rajd Pojazdów Zabytkowych. To wyjątkowe wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie Moto - Weteran Wałbrzych we współpracy z Gminą Świebodzice z dotacji budżetu miasta.
czytaj więcejMamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcej