W 3 kolejce piłkarskiej klasy "A" K.P. Podgórze Wałbrzych przegrało u siebie z Juventurem Wałbrzych 2-4 (1-2).
Początek meczu należał zdecydowanie do drużyny gospodarzy. Stworzyli dwie dogodne sytuację po których mogły paść bramki ale ani Sajdak ani Michalak nie potrafili umieścić piłki w siatce drużyny gości. Ale co się odwlecze to nie uciecze i po 15 minutach nasza drużyna prowadziła już 1-0!!!!!. Strzelcem historycznej i pierwszej bramki drużyny Podgórza w klasie „A” został Łukasz Pytlewski, który popisał się pięknym uderzeniem z rzutu wolnego. Chwilę później szansę na podwyższenie miał Boruszewski, jednak w tej sytuacji górą był bramkarz gości, który na raty wybronił strzał napastnika Podgórza. W 24 minucie piłkarze Juventuru oddali pierwszy celny strzał na bramkę Solisza. Zza pola karnego uderzał Janik, a bramkarz miejscowych pewnie wyłapał ten strzał. W 32 minucie było już 1-1. Rzut karny za zagranie ręką Hertmanowicza, pewnie wykorzystał Bielecki. Osiem minut później było już
2-1 dla Juventuru. Nieporozumienie defensorów Podgórza pewnie wykorzystał Janik, który z dwóch metrów strzałem głową pokonał Solisza. Jeszcze przed przerwą po ograniu trzech zawodników przyjezdnych szansę na zdobycie bramki wyrównującej miał Łysakowski, ale na wysokości zadania stanął bramkarz gości, który w ostatnim momencie uratował swój zespół przed utratą bramki.
Druga część spotkania zaczęła się od prawdziwego dramatu naszych piłkarzy, gdyż już w 49 minucie przegrywali 3-1. Po błędzie Łungowskiego, bramkę zdobył Cupiał. Jednak 240 sekund później podopieczni Jacka Sobczaka zdobyli drugą bramkę!!!!. Po zamieszaniu w polu karnym Juventuru, pięknym strzałem z woleja popisał się Marcin Łysakowski, który posłał futbolówkę w samo okienko bramki gości. W 60 minucie rzut wolny dla Juventuru. Strzelał Janik, a kapitalną interwencje zaliczył Solisz, który wybronił jego uderzenie. W odpowiedzi po podaniu Pytlewskiego, na bramkę przyjezdnych z 16 metrów uderzał Boruszewski, ale piłka powędrowała minimalnie nad poprzeczką. W 72 minucie szansę na zdobycie swojej drugie bramki miał Łysakowski, ale jego strzał powędrował obok prawego słupka. W 80 minucie po doskonałej akcji Podgórza, na bramkę Juventuru uderzał Łungowski, który chciał zrehabilitować się za błąd przy utracie trzeciej bramki, ale jego strzał z trudnościami ale również w pięknym stylu wybronił Pastuła. Gdy wydawało się że wyrównująca bramka dla Podgórza „wisi w powietrzu” , Bronisław Janik nie dał gospodarzom żadnych złudzeń zdobywając swoją drugą bramkę. Pomocnik gości wykorzystał złe ustawienie Solisza i strzałem zza pola karnego ustalił wynik spotkania na 4-2 dla Juventuru.
Mimo iż porażka z Juventurem martwi to warto dodać na usprawiedliwienie że nasza drużyna zagrała w dość mocno okrojonym składzie. Zabrakło m.in. Łukasza Jaśkiewicza, Przemysława Paducha. braci Kupniewskich, Łukasza Piątka, Adama Oskwarka czy Daniela Kłosowskiego, który dostępny będzie dopiero w drugiej połowie września.
Źródło: podgorze.walbrzych.pl
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej