W pierwszym, a zarazem ostatnim sparingu Górnika PWSZ u siebie wałbrzyszanie rozgromili zespół Polonii Kanadyjskiej 9:0. W najbliższy weekend podopiecznych Roberta Bubnowicza czeka przymusowa pauza, bowiem mecz z Czarnymi Żagań został przełożony na 10 sierpnia. W tej sytuacji na ligowe boisko nasi powrócą dopiero 6 sierpnia, gdy podejmować będą Bytovię Bytów. Uważny kibic, a zarazem czytelnik mógłby nam zarzucić, iż przecież nie dalej, jak przed kilkunastoma dniami wałbrzyszanie zagrali przed własną publicznością, a mianowicie w Jedlinie-Zdroju, gdzie Górników oklaskiwała całkiem duża liczba fanów. Zgadza się, jednak wtedy biało-niebiescy wystąpili w bardzo osłabionym składzie, bez sześciu podstawowych zawodników oraz trenera Roberta Bubnowicza, którzy byli w drodze na Akademickie Mistrzostwa Europy w Finlandii. W pełnej krasie naszych można było zobaczyć dopiero w minioną środę, gdy II-ligowcy oficjalnie zaprezentowali się miejscowej publiczności, a ich cierpliwość nagrodzili gromiąc zespół z Kanady 9:0. To był typowy mecz do jednej bramki. Wyrównana, mimo ambitnej walki gości, rywalizacja trwała tylko przez pierwsze minuty.
Kolejne bowiem przyniosły aż siedem goli do przerwy oraz dwa następne po zmianie stron. Wynik już w 9 minucie otworzył Jacek Fojna, a już kilkanaście sekund później bramkarza Polonii pokonał Adrian Moszyk. W 19 minucie Tomasz Wepa dwukrotnie uderzył na bramkę przeciwników i za drugim razem jego strzał okazał się zabójczo celny. Nie minęło 180 sekund, a Górnik wygrywał 4:0. Po raz kolejny do siatki rywali trafił Moszyk. Dalsze fragmenty pierwszej odsłony stały pod znakiem koncertu Daniela Zinke, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Wynik do przerwy ustalił Damian Jaroszewski, który idealnie przymierzył z rzutu karnego pod poprzeczkę przeciwników. W drugiej połowie tempo spotkania wyraźnie siadło. Mimo to tę odsłonę zapamiętamy ze względu na kilka niecodziennych wydarzeń. Niestety, już w 48 minucie boisko na noszach opuścił Damian Chajewski, który spadając doznał bolesnej kontuzji barku i w rezultacie został odwieziony do szpitala. W 75 minucie kolejny celnym uderzeniem z 11 metrów popisał się Jaroszewski, a chwilę później jeszcze piękniejszym wyczynem Moszyk, który widząc, iż bramkarz przyjezdnych wyszedł daleko przed własną bramkę oddał precyzyjne uderzenie z 40 metrów. Zwieńczeniem tej części meczu był zupełnie niepotrzebny, ale na szczęście bardzo krótki, pojedynek na pięści zawodników obu ekip. Efekt? Czerwona kartka dla Bartka Misiaka, który za uderzenie Jacka Fojny wyleciał z boiska.
Bartłomiej Nowak - 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej