To już ostatnie dni przed rozpoczęciem kolejnego sezonu piłkarskiego. W środę Górnik PWSZ zmierzy się w Pucharze Polski z Rozwojem II Katowice, a nieco później nasi zainaugurują rundę jesienną II ligi wyjeżdżając do Tychów na mecz z miejscowym GKS-em. Oba spotkania biało-niebiescy rozegrają niestety w bardzo osłabionym składzie. Bardzo trudny początek rundy jesiennej czeka wałbrzyszan. Niby bowiem nasi są faworytem środowego spotkania Pucharu Polski z rezerwami Rozwoju Katowice, ale o wygraną i awans do dalszej części rozgrywek będzie niezmiernie trudno. Tak samo, jak i w kolejnym meczu, na inaugurację sezonu z GKS-em Tychy. Za problemami Górników stoi bowiem wyjazd wałbrzyszan na Akademickie Mistrzostwa Polski w Futsalu. Jak powszechnie wiadomo, w rozpoczynającej się w najbliższą
niedzielę imprezie w Finlandii nasz kraj reprezentować będzie Mistrz Polski, a więc PWSZ Wałbrzych, w składzie którego występuje aż 8 zawodników miejscowego II-ligowca. To oznacza, iż Rafała Wodzyńskiego, Marcina Morawskiego, Jana Rytko, Marka Wojtarowicza, Grzegorza i Dariusza Michalaków, Michała Łaskiego, Adriana Moszyka oraz trenera Roberta Bubnowicza zabraknie w obu przyszłotygodniowych meczach, a Piotr Przerywacz – drugi szkoleniowiec biało-niebieskich do swej dyspozycji będzie miał juniorów oraz Damiana Jaroszewskiego, Tomasza Wepę, Jana Bartosia, Daniela Zinke, Mateusza Sawickiego, Michała Zawadzkiego, Kornela Dusia i Jacka Fojnę.
-Mimo wszystko uważam, że to nie jest tak zły skład, jak mogłoby się wydawać i w Tychach stać nas na sprawienie niespodzianki- przyznał trener Bubnowicz.
Działacze naszego klubu zwrócili się co prawda z prośbą do tyszan o przełożenie pojedynku na późniejszy termin, jednak na takie rozwiązanie nie przystała policja i chcąc nie chcąc będziemy musieli zmierzyć się z jednym z faworytów rozgrywek – GKS-em Tychy. Kończący się powoli tydzień przyniósł dwa sparingi , które zakończyły się identycznym rozstrzygnięciem, raz jednak wygraną, a raz porażką wałbrzyszan. W poniedziałek nasi zrobili ukłon w kierunku gospodarzy obozu podejmując IV-ligową Polonię Chodzież. Niespodzianki nie było, choć mecz rozpoczął się od prowadzenia rywali. Na bramkę Marcina Kulki szybko odpowiedział jednak Michał Zawadzki, a jeszcze do przerwy biało-niebieskich na prowadzenie wyprowadził Adrian Moszyk. Po przerwie ten sam zawodnik po raz drugi wpisał się na listę strzelców i sparing zakończył się zasłużoną wygraną Górników 3:1. Przed dwoma dniami czujący już zmęczenie ciężkimi treningami wałbrzyszanie sprawdzili formę jednego ze swoich II-ligowych rywali – Czarnych Żagań. Tym razem pojedynek zakończył się wygraną przeciwnika, mimo że przez większą część meczu podopieczni trenera Bubnowicza prowadzili wyrównany pojedynek z miejscowymi. Wszystkie bramki padły niemal w ten sam sposób – po rostopadłych podaniach na czystą pozycję. Tak było w przypadku trzech goli ekipy Janusza Kudyby, jak i kontaktowej bramki Marka Kowala. To jeden z dwóch testowanych w naszym składzie zawodników. O ile jednak Jan Bartoš zrobił na szkoleniowcu naszych bardzo dobre wrażenie, o tyle były gracz Chojnowianki nieco ozczarował, choć najprawdopodobniej będzie również sprawdzany w jutrzejszym sparingu z Ruchem Radzionków.
Bartłomiej Nowak - 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej