Pojawił się pierwszy pozytyw dotyczący przyszłości koszykarskiego Górnika. Według nieoficjalnych informacji wałbrzyszanie zostali bowiem zgłoszeni do rozgrywek II ligi. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, spotkania działaczy Górnika z senatorem Romanem Ludwiczukiem zaowocowały zgłoszeniem zespołu seniorów do rozgrywek. To pierwszy mały, choć znaczący krok ku lepszemu, ale tak naprawdę postanowienie włodarzy klubu niewiele zmienia w smutnej sytuacji biało-niebieskich. Chęć gry w II lidze nie oznacza bowiem automatycznie występów na tym szczeblu rozgrywek. Aby to uczynić należy spełnić kilka zasadnicznych warunków. Przede wszystkim działacze Górnika muszą znaleźć kilkanaście tysięcy złotych na spłatę zobowiązań finansowych wobec Polskiego Związku Koszykówki. Wydaje się, iż to niewielka kwota zadłużenia, ale z drugiej strony, jak dotąd nie udało się go zniwelować.
Czasu na uregulowanie obecnego statusu nie pozostało wiele, gdyż według kolejnych niepotwierdzonych informacji do połowy, a maksymalnie końca miesiąca klub musi wywiązać się ze swych zobowiązań. Jeśli tego nie uczyni, to dobra wola oraz chęć gry na II-ligowym poziomie nie wystarczą i wałbrzyszanie znikną z koszykarskiej mapy. Jak już bowiem wcześniej zapowiadaliśmy, włodarze Górnika otwarcie przyznali, iż w przypadku braku zgody na występy w II lidze drużyna seniorów przestanie istnieć, a klub skupi się jedynie na szkoleniu młodzieży. Jeśli do tego dołożymy kadrowe i częściowo również finansowe problemy drugiego z lokalnych zespołów, Górnika Nowe Miasto, to może się okazać, iż od najbliższego sezonu emocjonować się będziemy jedynie spotkaniami zespołów – uczestników OSiR Basket Ligi, a więc całkowitych amatorów. To najgorszy scenariusz, ale jak pokazuje sportowa rzeczywistość, jak najbardziej realny. Obyśmy się jednak mylili głosząc powyższe tezy i w rezultacie jesienią z wypiekami na twarzy kibicowali obu naszym zespołom.
Bartłomiej Nowak - 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej