II Turniej o Puchar Winobrania zakończył się dla wałbrzyszan nieoczekiwanie dobrze. Zajęli piąte miejsce, co było niespodzianką dla zawodników innych drużyn, jak i dla nich samych. W turnieju wzięło udział aż dwanaście drużyn, które podzielone zostały na cztery grupy, po trzy zespoły w każdej. Awans z grupy mogły wywalczyć dwie drużyny. Pierwszy mecz Górnicy rozegrali kilkanaście minut po godzinie jedenastej. Według planu mieli zagrać z AZS UZ, jednak rywale, przez małe braki kadrowe, podjęli decyzje o dobraniu kilku zawodników z innych ekip. Skutkiem owej decyzji było powołanie drużyny Barbarians podczas tego turnieju.Unikanie kontaktu i szybka gra ręką zaowocowała nieoczekiwanym zwycięstwem Górnika Nowe Miasto 19:5 (7:5). Po dłuższym odpoczynku przyszedł czas na spotkanie z Posnanią. Po pierwszej połowie Posnania prowadziła 5:0.
W drugiej odsłonie meczu wałbrzyszanie odpowiedzieli tym sa mym i przyłożyli punkty w polu przeciwnika. Wynik remisowy 5:5 to skutek braku wykorzystania podwyższenia przez kopacza. Na około trzydzieści sekund przed końcem spotkania, po młynie z wrzutem naszych zawodników, udało się rozegrać piłkę do skrzy-dła i zdobyć punkty na wagę wygranej. Ustaliło to wynik spotkania 5:10 (5:0). Po dwóch zwycięstwach drużyna Górnika Nowe Miasto zajęła pierwsze miejsce w grupie i uzyskała awans do ćwierćfinału. W meczu ćwierćfinałowym wałbrzyszanom przyszło stoczyć batalię z Tytanem Gniezno. Zawodnicy z Gniezna postawili teraz na grę fizyczną, co opłaciło się i zdobyli kolejne dwa przyłożenia. Tym sposobem wygrali 17:5, awansując do półfinału, a później do finału. Mimo przegranej w ćwierćfinale nasi zawodnicy mieli przed sobą jeszcze jeden mecz, mecz o miejsca VII-VIII lub V-VI. W meczu o piąte miejsce spotkali się Górnicy i wrocławianie. Mecz zakończył się wynikiem 17:12 dla Górnika Nowe Miasto.
źródło: 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej