Potwierdziła się stara sportowa prawda, że łatwiej jest się wspiąć na szczyt niż się na nim utrzymać. Boleśnie przekonali się o tym nasi futsaliści. Pojechali w tym do Katowic bronić tytuł mistrza akademickiego w futsalu, a wrócili z dopiero ... trzynastym miejscem Trener Robert Bubnowicz był optymistą przed turniejem. Co prawda zespół był nieco zmieniony, bo zabrakło w nim z mistrzowskiego składu Morawskiego, Wojtarowicza i Wodzyńskiego. Ale pozostali zawodnicy mieli za sobą już dwa takie turnieje, więc liczyliśmy na dobry wynik: jeżeli nie na obronę tytułu, to na medal AMP. Tymczasem turniej naszej drużynie nie wyszedł. Już pierwszy mecz źle się im ułożył. W spotkaniu z PWSZ Leszno chociaż wałbrzyszanie prowadzili 3:1 to przegrali ostatecznie 3:4. To tak podłamało zespół, że w drugim spotkaniu dał się rozgromić Uniwersytetowi Rzeszowskiemu 1: 6. To oznaczało, że Wałbrzycha już w najlepszej „8” drużyn nie będzie. W trzecim spotkaniu nasz zespół zremisował 3:3 z Politechniką Łódzka. Wykazał się w tym spotkaniu wielka hartem ducha, bo przegrywali nasi piłkarze już 0:3, by doprowadzić do remisu. Ostatnie miejsce w grupie oznaczało jednak, że zagramy już tylko o miejsca 13- -16. Ostatnie da mecze AZS PWSZ Wałbrzych rozstrzygnął na swoją korzyć.
W spotkaniu z UMCS Lubin po remisie 2;2 wygrał konkurs rzutów karnych 6;5, a następnie pokonał Krakowską Akademię 7:4. I zajął w AMP trzynaste miejsce. Tak mistrzostwa ocenił prezes KU AZS Tadeusz Pogorzelski: - Było na nich coraz więcej drużyn, biorących udział w rozgrywkach futsalowych. Nasi piłkarze narzekali na zmęczenie, są po zimowym obozie i ciężkich treningach na śniegu. W hali zabrakło świeżości, szybkości. Nie było też takiego lidera jakim był poprzednio Marcin Morawski. Zabrakło jego goli, jak i jego wpływu na zespół. W wałbrzyskim zespole występowali: Wojciech Wierzbicki, Kamil Jasiński, Michał Łaski, Paweł Sokół, Mateusz Sawicki, Tomasz Wepa, Maciej Udod, Paweł Tobiasz, Jan Rytko, Adrian Sobczyk, Adrian Moszyk, Kamil Śmiałowski. W poprzedniej edycji AMP nasi piłkarze osiągnęli największe sukcesy, zdobywając złoty medal w futsalu i srebrny w piłce nożnej. Za nimi ze swoimi wynikami byli koszykarze (7. miejsce) i siatkarze (11. miejsce). Teraz wygląda, że inne gry zespołowe osiągną lepsze wyniki, bo koszykarze celują nawet w medal AMP, a siatkarze chcą być w najlepszej „8”. Piłkarzom zostaje więc turniej na boiskach otwartych, w którym mogą sobie powetować przegrany ubiegłoroczny finał w rzutach karnych i tegoroczne potknięcie w futsalu. (BS)
źródło: 30minut
Mamy świetną wiadomość dla wszystkich mieszkańców oraz turystów odwiedzających malownicze trasy rowerowe na #ziemiawałbrzyska! Drobna awaria, poluzowana śrubka czy spadek ciśnienia w oponie nie muszą już oznaczać końca wycieczki. W każdej gminie Powiatu Wałbrzyskiego funkcjonują już profesjonalne, samoobsługowe stacje naprawcze, przygotowane z myślą o szybkiej i wygodnej naprawie sprzętu bezpośrednio na trasie.
czytaj więcejBrak czasu, daleki dojazd na siłownię czy niepewność związana z pierwszym treningiem często sprawiają, że odkładamy aktywność na później. Tymczasem ćwiczenia w domu mogą być dobrym początkiem, zwłaszcza w przypadku osób, które dopiero chcą zbudować regularne nawyki. Nie trzeba od razu kupować drogiego sprzętu ani układać skomplikowanego planu. Najważniejsze jest znalezienie kilkunastu minut i rozpoczęcie od prostych ruchów dopasowanych do własnych możliwości.
czytaj więcejKolor pasa w judo nie jest tylko elementem stroju. Dla zawodnika, trenera i innych ćwiczących to czytelny znak etapu nauki, doświadczenia oraz poziomu opanowania technik. Pas pokazuje, że judoka przeszedł określoną drogę – od pierwszych treningów, nauki padów i podstawowych rzutów, aż po bardziej zaawansowane techniki, walkę sportową i świadome rozumienie zasad judo.
czytaj więcejPolscy kibice doskonale znają go jako wszechstronnego zawodnika, który potrafi nie tylko zdominować strefę podkoszową, ale też skutecznie przymierzyć z dystansu. Po sezonie spędzonym w barwach Trefla Sopot, Kenny Goins przenosi się na Dolny Śląsk, by stać się kluczowym elementem układanki trenera Andrzeja Adamka. Co sprawiło, że zdecydował się na ten krok w swojej karierze i jak wspomina ubiegłoroczną wizytę w wałbrzyskim „Kotle”…? Zapraszamy na rozmowę z nowym, silnym punktem Górnika Zamek Książ Wałbrzych!
czytaj więcejTrener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcej