Piłkarze Gwarka Wałbrzych zrehabilitowali się za porażkę z minionego tygodnia z Kolibrem Uciechów. Tym razem na własnym boisku zielono-czarni pokonali Cukrownika Pszenno 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w pierwszej połowie Tunezyjczyk Helmi Abid...
Wałbrzyszanie po raz drugi pokazali, że nie potrafią wykorzystywać stuprocentowych sytuacji. Już w 8 minucie mogło być 1:0 dla gospodarzy, ale mając przed sobą jedynie bramkę, z 3 metrów w poprzeczkę trafił Marcin Michnicki. Decydujący o zwycięstwie gol padł w 21 minucie. Adam Mucha uderzył z kilku metrów w słupek, piłka trafiła na 16 metr do dobrze ustawionego Helmi Abida, a ten lewą nogą skierował futbolówkę w długi róg bramki bronionej przez Grzegorza Reizera.
Po zmianie stron podopieczni Grzegorza Janika do siatki powinni trafić przynajmniej dwukrotnie. W 49 minucie Adam Mucha popisał się ładnym uderzeniem z 16 metrów, ale Reizer sparował piłkę na rzut rożny, a w 55 minucie po rzucie rożnym z kilku metrów w poprzeczkę trafił Marcin Żydek. W 75 oraz 76 minucie dwukrotnie minimalnie nad poprzeczką uderzali jeszcze kolejno Adam Mucha i Marcin Michnicki.
Gwarek Wałbrzych - Cukrownik Pszenno 1:0 (1:0)
Gwarek: Pyłka - Chanek, Żydek, Jaworski - Szczurek, Michnicki Maciej, Waszak, Świder (50 Pawełczyk) - Michnicki Marcin (90 Piątek), Abid, Mucha
źródło: gwarekwalbrzych.futbolowo.pl
Bardzo krótka będzie tegoroczna przerwa świąteczna dla siatkarzy Victorii PWSZ. Już bowiem 27 grudnia podopieczni Janusza Ignaczaka wyjadą na obóz kondycyjny do Borowic koło Karpacza, aby w górach podładować akumulatory przed kolejną odsłoną sezonu. Po szesnastu kolejkach nasi zajmują co prawda przedostatnie miejsce w tabeli, jednak do pierwszej ósemki, czyli ostatniej bezpiecznej lokaty, wałbrzyszanie tracą 5 punktów. Tak więc wszystko jest jeszcze możliwe. Aby jednak awansować w ligowej tabeli siatkarze Victorii muszą wreszcie zacząć zdobywać ligowe punkty. O to wcale jednak nie będzie łatwo, bo choć w dwóch najbliższych meczach nasi będą gospodarzami, to jednak zmierzą się ze znacznie wyżej notowanymi rywalami. Najpierw, a mianowicie 11 stycznia podejmować będą lidera – SMS PZPS I Spała, a kilka dni później sprawdzą formę Gwardii Wrocław.
czytaj więcej
Z 23 medalami na koncie zamyka rok szczawieńska sekcja karate. Ostanie pięć w tym roku podopieczni Jacka Baranowskiego zdobyli na turnieju w Lublinie i w Czechach. W konkurencji kobiet KATA (układy formalne) trzecie miejsce zdobyła Karolina Chochol. Zawodnicza ta wywalczyła również srebro w konkurencja Kumite Kobiet Junior - 60 kg. W grupie Kumite Chłopców Junior + 50 kg 2 miejsce zajął Jakub Maleszka.
czytaj więcejSiatkarzom Victorii PWSZ nie udało się przedłużyć zwycięskiej, wyjazdowej passy. Po trzech wygranych z rzędu w środę nasi musieli uznać wyższość Kęczanina Kęty, który pokonał ekipę Janusza Ignaczaka 3:0. Po niedawnej, nieoczekiwanej porażce przed własną publicznością ze Spodkiem Katowice wałbrzyszanie liczyli na rehabilitację w Kętach. Faworytem pojedynku byli co prawda rywale, którzy przed środowym meczem plasowali się na 3. miejscu w tabeli, jednak podopieczni Janusza Ignaczaka z doskonałym ostatnio skutkiem walczyli na wyjazdach. Pierwszy set potwierdził, iż mimo niskiej pozycji w klasyfikacji goście nie przestraszyli się wyżej notowapierwszych nego przeciwnika z powiatu oświęcimskiego. Początkowo prowadzili przyjezdni 4:3, aby na pierwszą przerwę techniczną schodzić tracąc do miejscowych 2 punkty (6:8). Chwilę później Kęczanin wygrywał nawet 12:6, ale po dokładnej zagrywce Olszewskiego nasi zniwelowali dystans do 1 „oczka” (11:12). Kolejne fragmenty partii były niezwykle wyrównane Niestety, końcówka należała do gospodarzy – przy stanie 25:24 piłkę źle przyjął Tomiałowicz i było 1:0 dla rywala. W drugiej części najczęściej pojawiającym się wynikiem na tablicy świetlnej był ponownie remis: 9:9, potem 15:15. Wystarczyły jednak dwa błędy wałbrzyszan, aby Kęczanin odskoczył na 2 punkty i tę przewagę utrzymał do końca seta. Po wydawało się, iż wszystko, co najlepsze w tym meczu w wykonaniu Victorii PWSZ, było już za nami. Miejscowi prowadzili bowiem 9:4.
Gdy swoją rundę jesienną kończą piłkarze, a na czas Świąt Bożego Narodzenia przerwę rozpoczynają siatkarze i koszykarze, wtedy zazwyczaj spoglądamy w kierunku amatorów. Sprawdźmy zatem co słychać w OSiR Basket Lidze. W tym roku swój udział w rozgrywkach prowadzonych przez OSiR Wałbrzych zgłosiła niemal rekordowa liczba 17 drużyn, które z tej racji zostały podzielone na dywizje A oraz B. W pierwszej grupie ton rywalizacji nadaje PHU Marcol, który obok Drink Team-u jako jedyny nie przegrał jeszcze spotkania. W dywizji B na czele tabeli znajdują się: Labo- -Dent oraz Partner Plus Nieruchomości. W najbliższą niedzielę w hali OSiR przy ulicy Wysockiego odbędą się kolejne spotkania, których terminarz, a następnie wyniki niedawnych meczów, przedstawiamy poniżej.
Prawie 80 pięściarzy skrzyżowało rękawice podczas XII barbórkowego turnieju bokserskiego. Do Wałbrzycha na zawody zjechali goście z całego Dolnego Śląska, a nawet Czech, choć najliczniejszą grupę stanowili lokalni sportowcy. Hala wałbrzyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji zgromadziła rzesze fanów boksu, a frekwencja zaskoczyła nawet organizatorów. Na turniej zjechało prawie 80 bokserów z różnych klubów Polski i Czech. Stoczono łącznie 28 walk, prawe we wszystkich kategoriach wiekowych oraz wagowych. Zawodnicy, choć często jeszcze amatorzy, walczyli zaciekle do ostatniego gongu. Na ringu pojawili się również pięściarze wałbrzyskiego klubu Kaczor Boks Team, prowadzonego przez Rafała Kaczora, reprezentanta kraju na olimpiadzie i wielokrotnego mistrza Polski. Ideą Barbórkowego turnieju bokserskiego nie była jednak walka o pasy i tytułu. - Zawody są przede wszystkim uczczeniem pamięci wałbrzyskich sportowców, którzy w czasach dobrze prosperujących kopalń znajdowali się w czołówce polskiego boksu. – tłumaczy Rafał Kaczor - Turniej promować ma również wałbrzyskich, młodych bokserów, którzy zaczynają odnosić sukcesy na turniejach krajowych i międzynarodowych – dodaje trener Kaczor Boks Team. Na zawodach zjawiła się liczna grupa górników, którzy w przededniu ich święta mieli okazję obserwować sportową rywalizację.
czytaj więcej